shares

W kwietniu 2026 roku polska publiczność po raz pierwszy mogła zobaczyć Dirty Dancing in Concert – międzynarodowe widowisko, które od lat zachwyca widzów na całym świecie. Show powstało we współpracy z hollywoodzką wytwórnią Lionsgate, właścicielem praw do kultowego filmu.

Dzięki agencji eventowej MoreThanGood, należącej do Grupy Impel, produkcja zawitała do Polski i została zaprezentowana w dwóch miastach: 18 kwietnia w PreZero Arenie w Gliwicach oraz 19 kwietnia w Hali Orbita we Wrocławiu, dostarczając publiczności wieczorów pełnych emocji, nostalgii i muzycznej energii.

To wyjątkowy format rozrywkowy, który łączy trzy światy w jednym doświadczeniu: film, muzykę wykonywaną na żywo oraz taniec.

Kultowy film w nowej odsłonie

Centralnym elementem wydarzenia była projekcja kinowej wersji kultowego filmu Dirty Dancing na dużym ekranie. O wyjątkowości tego formatu decydowała obecność artystów na scenie – przez cały seans orkiestra, zespół muzyczny oraz wokaliści wykonywali na żywo utwory idealnie zsynchronizowane z akcją filmu.

Dzięki temu znane sceny nabrały zupełnie nowego wymiaru. Publiczność mogła ponownie przeżyć historię Baby i Johnny’ego, a jednocześnie doświadczyć jej intensywniej – poprzez żywe brzmienie muzyki, energię wykonawców i atmosferę wspólnego uczestnictwa.

Finałowe show, które porwało publiczność

Po zakończeniu projekcji emocje wcale nie opadły. Zwieńczeniem wieczoru był blisko 20-minutowy bis, podczas którego zespół i artyści ponownie pojawili się na scenie, prezentując największe przeboje związane z filmem.

Był śpiew, taniec i energia, która błyskawicznie udzieliła się publiczności. Widzowie bawili się razem z artystami, nagradzając występy owacjami i tworząc atmosferę prawdziwego muzycznego święta.

Kulisy produkcji w Polsce

Za doświadczeniem widzów stała rozbudowana realizacja produkcyjna prowadzona w formule międzynarodowej trasy koncertowej.

Oba wydarzenia odbywały się dzień po dniu w dwóch miastach, co oznaczało konieczność nocnego transportu całej produkcji pomiędzy Gliwicami a Wrocławiem. Montaże w obu lokalizacjach trwały po 17 godzin, rozpoczynając się już po północy.

Polskie przystanki były częścią miesięcznej europejskiej trasy. Artyści przyjechali do Polski bezpośrednio z Wiednia, następnie po wydarzeniach w Gliwicach i Wrocławiu udali się do Monachium.

Produkcja wykorzystywała scenę o szerokości 18 metrów oraz ekran projekcyjny o wymiarach 7,5 × 4,4 m. Na scenie wystąpiło 3 wokalistów i zespół muzyczny, a międzynarodowa ekipa touringowa liczyła 18 osób, obejmując artystów, techników i management.

Każde widowisko trwało 2 godziny i 40 minut, co łącznie dało 320 minut spektaklu w dwóch polskich miastach.

Wieczór, który zostaje w pamięci

Dirty Dancing in Concert udowodniło, że kultowe historie mogą wracać w nowoczesnej i angażującej formie. Nie był to zwykły seans ani tradycyjny koncert, ale pełne emocji widowisko, w którym obraz, muzyka i ruch stworzyły jedno spójne doświadczenie.

Dla wielu widzów był to sentymentalny powrót do ukochanego filmu. Dla innych – okazja, by odkryć go na nowo. Jedno jest pewne: był to wieczór, który na długo pozostanie w pamięci publiczności.